Diamenty są wieczne
Na polskim rynku zdobywają coraz większą popularność. Pierścionek zaręczynowy z brylantowym oczkiem staje się standardem.
W świecie, w którym królują przedmioty użytkowe o określonym przez producenta czasie funkcjonowania, diament zaspokaja potrzebę posiadania luksusowego produktu, który będzie trwał w swojej formie i zachowywał jakość i wartość na wieki. Tym, co najbardziej kusi, jest jednak – mało biznesowe i nie mające nic wspólnego z inwestycją o doskonałej stopie zwrotu – piękno.
W diamentach bez wątpienia jest to „coś”. Są rzadkie, trudno je wydobyć, niełatwo obrobić, są najtwardszym materiałem świata (10 na 10 w skali Mohsa). „Nie tracą swojego kształtu i są najlepszymi przyjaciółmi kobiety”, jak śpiewała Marilyn Monroe. Z drugiej strony, z diamentami stykamy się, czy tego chcemy czy nie, 80 procent ich wydobycia jest bowiem wykorzystywane w przemyśle. Bez diamentów nie powstałyby takie kamienie milowe postępu, jak komputery czy lasery.
Czasami trudno zachować dystans wobec czegoś o ogromnej wartości materialnej i o tak nieskazitelnym pięknie. Stąd diamentom zawsze towarzyszyły potężne emocje. Przypisuje im się nadprzyrodzone właściwości – mają jakoby chronić właściciela przed złem, a podarowanie podczas zaręczyn, gwarantować trwałość i szczęście w związku. Diament, według horoskopu Majów, opiekuje się urodzonymi między 14 marca a 2 kwietnia. Powszechnie jest przekonanie, że niektóre z kamieni obciążone są … klątwą. Jeden z najsłynniejszych diamentów świata, Hope (44 karaty, największy niebieski diament świata), miał przynieść pecha Ludwikowi XIV, Ludwikowi XV, Marii Antoninie, Marii Stuart. Obecnie kamień znajduje się w zbiorach Smithsonian Institution, centrum badawczo-edukacyjnym w Waszyngtonie
Ostatnio do najpiękniejszych dołączyła Gwiazda Milenijna. Ten znaleziony przez firmę De Beers pod koniec XX wieku diament, to 203 karatowy kamień o kształcie gruszki. Jest tak nieskazitelny, jeśli chodzi o czystości barwę, że nawet światowi eksperci mają problemy z oceną, ile jest warty.
Handel diamentami 60 procentach skupia w swoich rękach firma De Beers. Największym skupiskiem kamieni jest obecnie giełda w Antwerpii. Tam trafia ponad 80 procent całego wydobycia diamentów, które trafiają na rynek jubilerski. Ostatnio De Beers sporo zainwestowała w nowe kopalnie w Kanadzie. Tamtejsze diamenty są wyjątkowe.
Opracowane na podstawie artykułu;
Halina Żurawska
„Diamenty są wieczne”
Businessman.pl
Nr 2 Grudzień 2007
Zobacz także:
- gdzie można kupić złote sztabki, monety, brylanty i biżuterię.



Porady i Artykuły











